Autor |
Wiadomość |
ela
Znawca

Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 294 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy
Płeć:  |
|
Zakażenia wewnątrz szpitalne |
|
Nasze dzieci bardziej niż inne są narażone na zakażenia występujące
głównie w szpitalach. Chorują na nie najczęściej osoby z osłabionym
układem immunologicznym i dzieci z rurkami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
2008-05-19 |
|
 |
|
 |
zytek
Znawca

Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 596 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: kraków Płeć:  |
|
|
|
Zgadzam się z Tobą Elu .Nasze dzieci nie mają osłony , niestety to wszystko co ich otacza dostaje się bezpośrednio do płuc i u naszych pociech nie ma po drodze filtrów ...... niestety!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
2008-05-21 |
|
 |
Izabela11
Administrator

Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 1814 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Skąd: Łódź Płeć:  |
|
|
|
Świetnie was rozumiem drogie mamy, bardzo dobrze pamiętam co czułam jak po operacji ręki z ran pooperacyjnych zaczął wydostawac sie płyn. Jak reagowali lekarze i pięlegniarki, jaki był zamęt kolo nas , jak dokładnie sprzątano izolatkę i gabinet zabiegowy. Jak my się wtedy baliśmy - aż trudno opisac . W jednej chwili nieważne było nic oprócz Dawida i jego rączki. Wszystko straciło sens. I to oczekiwanie nieskończenie długie na wynik wymazu - Koszmar. Ale też nadzieja że to nie moze byc gronkowiec złocisty - Tylko nie to. Jakbyśmy mieli mało problemów ?
Jaka była moja ulga jak wynik wykazał owszem gronkowca ale skórnego, którego ma każdy z nas na ciele. Powodów zakażenia mogłobyc sporo, na pewno jednym z nich była słaba odpornośc Dawida
Post został pochwalony 0 razy
|
|
2008-05-24 |
|
 |
sylwekb
Przyjaciel

Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Tomaszów Mazowiecki Płeć:  |
|
|
|
Niestety obecnie istnieje większe ryzyko zakażeń, różne alergie, wirusy, sepsy, HCV typu B i C, gronkowiec złocisty i to nie kwestia tylko warunków szpitalnych czy odporności ale specyfiki czasów w jakich żyjemy np dominującej chemii w żywności, po prostu nie da się wszystkiemu zapobiec.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
2008-05-24 |
|
 |
ela
Znawca

Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 294 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy
Płeć:  |
|
|
|
Nasza historia z zakażeniem układu oddechowego Oli zaczęła sie cztery lata temu.
Nagle Ola zaczęła mieć większy kłopot z oddychaniem. W wymazie z rurki wyszła obecność
pałeczki ropy błękitnej. Od tego czasu co 2-3 miesiące jeździliśmy do szpitala na leczenie aby
przyhamować namnażające się bakterie w płucach.Po pewnym czasie trafiliśmy do Kliniki
Pulmonologii i tam zastosowano oprócz podstawowego-leczenie chemiczne- wziewne.
Trzykrotny wymaz z rurki w odstępie tygodniowym bez obecności tej bakterii dał nam pewność,
że leczenie powiodło się.Teraz cały czas stosujemy inhalacje z leku przeciw zapalnego, który
zabezpiecza Oli układ oddechowy.
Przykre wspomnienia... znam dwie rodziny które zmagały się z tym samym problemem
u swoich dzieci i też przeżywają radość z powodzenia leczenia 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
2008-05-27 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|